23 grudnia 2015

Mikołaju jestem tutaj!

To był naprawdę dobry rok. Przyniósł potrzebne zmiany i czasem konieczne też rozstania, dzięki którym mogły urodzić się nowe, wspaniałe projekty, takie jak Patrycji stylowysukces.pl

Dziękuję Wam wszystkim za to, że towarzyszycie mi w tworzeniu tego bloga, zachęcacie miłymi komentarzami i kibicujecie moim poszukiwaniom pięknych i  niepowtarzalnych wnętrz. Życzę Wam i sobie kolejnych inspirujących wpisów oraz radosnych Świąt, spędzonych bez pośpiechu w gronie tych, którzy Was kochają.

via
Wszystkim moim Czytelnikom życzę, żeby Mikołaj o Was pamiętał!

Justyna

4 grudnia 2015

Życie (bardzo) wewnętrzne

"Rzeczy nie zawsze są takie, jakie się wydają. Pierwsze wrażenie myli wielu (...)"

Phaedrus

 
Ta prawda może dotyczyć wielu obszarów życia, zdarzeń, ludzi i każdy z nas może tu coś od siebie dodać. W moim przypadku będzie to bardzo dosłowna historia. Wnętrza, które Wam pokażę, nie do końca są tym, co widać na pierwszy rzut oka. Ich prawdziwe funkcje zostały przez projektantów sprytnie ukryte. Mnie w tych aranżacjach zafascynowała perfekcja wykonania oraz pomysłowość ich autorów.

5 listopada 2015

Mistrzowie drugiego planu

Prawdopodobnie tak, jak ja nie mieszkacie w przedwojennej kamienicy z pokojami wysokimi na trzy metry i oknami od podłogi do sufitu. I może też, jak ja macie słabość do sztukaterii i mimo wszystko nie chcielibyście z nich rezygnować? Stare kamienice są stworzone do takich zdobień, jest to ich środowisko naturalne. Inaczej sprawy mają się z tzw. nowoczesnym budownictwem. Tu już nie tak łatwo wpleść motywy dekoracyjne we wnętrzach i jeszcze osiągnąć jako taką spójność. Ja trochę na przekór wszystkiemu, chcę Was namawiać na sztukaterię we współczesnych wnętrzach. I nie mówię tu o prostych listwach przysufitowych, ale o zdobieniach najwyższej próby - wyjątkowo bogatej sztukaterii w stylu francuskim!

6 października 2015

Diamentowy sznyt

Aż wstyd się przyznać, ale nie było dotąd okazji, by pokazać Wam zdjęcia mojego mieszkania. Poza stylem, w jakim jest urządzone i jakimś jednym szybkim ujęciem frontów szaf na potrzeby wpisu Get lucky!, reszty z bloga trudno jest się domyślić. Cóż nie jestem zbyt wylewna, ale obiecuję nad tym popracować :). I od razu w ramach nadrabiania zaległości pochwalę się, że jestem na ostatniej prostej (dodam tylko, że jest to nieco przydługa prosta...) urządzania mieszkania. Powierzchni do zagospodarowania trochę mam, więc jest gdzie się wyżyć wnętrzarsko:) Do grande finale brakowało mi już tylko bufetu w salonie i żyrandola w sypialni. I tu pojawia się haczyk. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie jest mi łatwo znaleźć dodatki i meble, które jednocześnie spełniłyby moje oczekiwania wizualne i były w zasięgu cenowym. Dlatego też najczęściej kończy się u mnie na internetowych poszukiwaniach inspiracji, kombinacjach w programach graficznych i w efekcie zamówieniu mebla u stolarza. Właśnie historia poszukiwań bufetu do jadalni, stała się początkiem mojej fascynacji meblami fasetowanymi.

25 sierpnia 2015

Odkurzyć klasyka

Wydawałoby się, że o popularnym w Ameryce i Europie wzorze chevron, powiedziano i napisano już chyba wszystko. I prawdę mówiąc to w klasycznej wersji wzór już się trochę opatrzył... Co oczywiście nie musi oznaczać, że należy o nim zapomnieć i przestać stosować. Wystarczy lekka modyfikacja tradycyjnego motywu i odświeżona wersja będzie na nowo zdobić wnętrze.

13 sierpnia 2015

Najciemniej jest pod latarnią


Pamiętacie takie powiedzenie, najciemniej jest pod latarnią? Całkiem niedawno, sama się o tym przekonałam. Przeglądając instagram, przypadkowo wpadłam na zdjęcie przepięknej kuchni, która od razu zdobyła moje serce. Jakież było moje zaskoczenie, gdy odkryłam, że to nie projekt z Nowego Jorku i nie z Paryża, ale z Polski, z Warszawy! 

25 czerwca 2015

Summer break

Udanych wakacji i do zobaczenia na blogu pod koniec lipca. Do tego czasu zaglądajcie na facebook i instagram na pewno pojawi się tam "coś" pięknego :) 

via

Justyna

18 czerwca 2015

Wiszące ogrody

Patrząc z mojej perspektywy - osoby mieszkającej w dużym mieście, aktywnej rodzinnie i zawodowo, to nie mam wielu okazji do podziwiania przyrody w tzw. tygodniu pracy. Zwłaszcza wiosną i latem wyraźnie odczuwam braki w kontaktach z przyrodą. Z przyczyn obiektywnych zmuszona jestem zatem ograniczyć się do cieszenia oka roślinnością balkonową. Od razu też uspokajam czytelników w podobnej do mojej sytuacji życiowej: nie jestem posiadaczką rozległego tarasu z widokiem. A szkoda ;)
Zanim zacznę namawiać Was do zagospodarowania tych kilku metrów nad ziemią, opowiem jak sprawy wyglądają u mnie. Pod względem wielkości mój balkon należy do średniaków. Jest podzielony na dwie części: przeszkloną (szumnie nazywaną ogrodem zimowym) i otwartą - tradycyjną część balkonową. Widok..., cóż powiedzmy, że miałam silną motywację do zadbania o to, by krajobraz nie rzucał się w oczy;). Mimo pewnych ograniczeń sądzę, że  udało mi się urządzić to miejsce w taki sposób, że z przyjemnością spędza się tam czas, patrząc jak rosną tuje i bukszpany. 
W sporym przybliżeniu i dużym skrócie, tak u mnie wygląda balkon

8 czerwca 2015

Kochamy w poniedziałki 36

Jak ja lubię takie wnętrza - stylowe, eleganckie, ale bez zadęcia. Ten sposób aranżacji jest bardzo typowy dla amerykańskich designerów. I właśnie to lubię u nich najbardziej. Projektują domy nie tylko do podziwiania, ale też takie, w których po prostu da się wygodnie żyć, nawet z dziećmi ;). Właśnie taki jest dom w Chappaqua (Westchester County, NY) zaprojektowany dla czteroosobowej rodziny przez Nikki Rosenthal z Bespoke Interior Design.

Projektantka słynie z zamiłowania do ponadczasowej estetyki, przełamanej vintage'owymi dodatkami. Są to najczęściej wybitne dzieła światowego designu. Prace nad aranżacją wnętrza trwały 10 miesięcy i były dla Rosenthal, jak sama przyznaje, sporym wyzwaniem. Każdy kąt tego domu ma swój indywidualny charakter.
 

30 kwietnia 2015

MAD about... made in China

Zazwyczaj firmy wstydliwie skrywają fakt, że ich oferta pochodzi z Chin. W przypadku marki Fromental jest wręcz przeciwnie. Jej założyciele Tim Butcher i Lizzie Deshayes wręcz szczycą się tym, że ich tapety są wykonywane ręcznie przez najlepszych na świecie, pochodzących z Wuxi w prowincji Jinagsu, rzemieślników. Miejsca, gdzie sztuka malowania i haftowania jedwabiu jest przekazywana z pokolenia na pokolenie od 2500 lat.   

10 kwietnia 2015

Amerykańskie śniadanie

Czy jadalnia musi zawsze wyglądać tak samo: stół i kilka krzeseł dookoła? Czy na pewno jest to układ idealny, najbardziej funkcjonalny i estetyczny? A może by tak zapomnieć o standardzie i jak na amerykańskich filmach zafundować sobie breakfast corner z prawdziwego zdarzenia :) 
jadalnia w domu Tracy Pollan i Michaela J. Foxa na Manhattanie

3 kwietnia 2015

7 marca 2015

Drewno au naturel

Jako prawnuczka stolarza, chyba śmiało mogę  powiedzieć, że miłość do drewna mam we krwi. Nawet nie wiecie, ile walk o drewno właśnie, stoczyłam z mężem podczas urządzania naszego mieszkania. Niby wiadomo, że gdy drzwi lub fronty szaf są pomalowane, to nie widać, czy pod spodem jest drewno, czy też mdf, ale ja widzę :). Uparłam się jak osioł, że chcę, żeby były drewniane i nie żałuję tego wyboru. Drewno jest po prostu piękne, żywe a już w odsłonie au naturel, gdy widać każdy słój, barwę i fakturę - kocham! Urodzie drewna a dokładnie czeczocie poświęcony był już zresztą całkiem duży wpis. 

Przejdźmy wreszcie do sedna. Niemalowane drewno obecne jest w designie europejskim i amerykańskim. Nigdy nie wyszło z mody, choć wzbudza pewien rodzaj dysonansu. Rozdźwięk polega na tym, że we wnętrzach wygląda, z jednej strony, ascetycznie i dostojnie, a z drugiej wprowadza ciepły, przytulny klimat. Niemożliwe do pogodzenia? Oceńcie sami.   
 
 

18 lutego 2015

MAD about...

Już przebieram nóżkami, już nie mogę się doczekać... Od kiedy odkryłam na amerykańskiej stronie IKEA nową lampę, umieram z ciekawości, żeby ją zobaczyć na własne oczy w polskim sklepie. Lampa kosztuje jedynie 50 dolarów i nawiązuje wyglądem do projektu żyrandola kultowej w świecie designu, włoskiej marki Stilnovo. Sami zobaczcie jak za niewielkie pieniądze można w domu "uprawiać" design na światowym poziomie :) 

12 lutego 2015

Przyjaciel domu

Na początek mogłabym pokazać Wam zdjęcie wystylizowanego Benjamina Vandivera, siedzącego w wystudiowanej pozie na gustownej sofie. Uznałam jednak, że taka okładkowa fota niewiele powie ani o nim, ani o jego projektach. Zamiast tego wybrałam fotografię, która według mnie, najlepiej pokazuje charakter Vandivera jako człowieka i projektanta.
via 

5 lutego 2015

Róż(nie) bywa w życiu

Początkowo miał to być post o modnym ostatnio we wnętrzach kolorze - różu. Ale jak wiadomo w życiu bywa różnie... Im dłużej zbierałam się do napisania postu i szukałam zdjęć, tym bardziej uświadamiałam sobie, że jedyną akceptowalną dla mnie formą obecności tego koloru w domu, są kwiaty. I gdy już na dobre utwierdziłam się w tym poglądzie natrafiłam na to zdjęcie: 

2 lutego 2015

Dziękuję

Zanim zdradzę, za co są podziękowania, chciałabym przeprosić, że tak długo musieliście czekać na nowy wpis. Przełom roku okazał się wyjątkowo intensywny i przyniósł nowe pomysły na realizację siebie. Design i architektura wnętrz zawsze będą wśród moich zainteresowań, ale niestety przegrywają z pasją do mody, którą żywię od lat. Za chwilę ruszam z moim nowym projektem i nie będę miała czasu (co boleśnie pokazały ostatnie dwa miesiące bez wpisu), by współprowadzić MADbloga.

Żegnam się więc z Wami i pozostawiam "pod opieką" Justyny. Dziękuję za te wspólne kilkanaście miesięcy - to był wyjątkowy czas.


P.S. Szczegóły niebawem  i nie, nie... nie będę kolejną szafiarką ;)

Patrycja
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...